Daniel Sikorski: Nie wykluczam powrotu do Polski

Autor wpisu: 7 lutego 2016 10:24

Ekstraklasę opuszczał jako napastnik, z którego kibice drwili. Dziś występuje w austriackim Ried, gdzie jest najlepszym strzelcem zespołu, i mówi, że nie wyklucza powrotu do Polski.

Gdy w 2010 roku trafił do Górnika Zabrze z drugiego zespołu Bayernu Monachium, był wielką zagadką. Sześć goli i cztery asysty wystarczyły, by przeniósł się do Polonii Warszawa. Tam Józef Wojciechowski wciąż marzył o zbudowaniu drużyny, która zdobyłaby mistrzostwo i wywalczyła awans do Champions League. Tyle że przy Konwiktorskiej Sikorski dał się zapamiętać nie z goli, ale z seryjnie marnowanych sytuacji strzeleckich.
A to pudło z meczu z Bełchatowem przeszło już do historii:

Po tym spotkaniu Wojciechowski powiedział: – Daniel Sikorski już więcej w Polonii nie zagra. Ten zawodnik nie ma już u mnie czego szukać. To ostateczna decyzja, zdania nie zmienię.
Potem był transfer do Wisły Kraków, który także okazał się niewypałem, i nieudana przygoda w FC Sankt Gallen. Dziś napastnik występuje w SV Ried i choć jest najlepszym strzelcem w drużynie, runda wiosenna nie zapowiada się dla niego miło, łatwo i przyjemnie.
Początek w Ried był co prawda obiecujący, ale z każdym tygodniem pozycja piłkarza w drużynie topniała. Wpływ na to miały również wyniki zespołu, który cały czas balansował na granicy strefy spadkowej. I choć jesienią Sikorski strzelił siedem goli (trzy w lidze i cztery w Pucharze Austrii – wszystkie w wygranym 15:0 spotkaniu z SV Innsbruck), wiosnę może spędzić na ławce albo nawet na trybunach.
– Runda jesienna nie była taka zła w moim wykonaniu, choć oczywiście mogło być lepiej. W klubie doszło jednak do zmiany trenera (Paul Gludovatz zastąpił Helgiego Kolvidssona) i wypadłem ze składu. Cóż, tak już w piłce jest. Aktualnie zajmujemy przedostatnie miejsce w tabeli, więc wiosną przed nami spore wyzwanie. Musimy zapewnić sobie utrzymanie – mówi nam Sikorski.
Akurat kiedy Gludovatz odstawił Sikorskiego od składu, drużyna odnotowała niezłą passę – z pięciu meczów wygrała cztery – co pozwoliło jej spędzić zimę tuż nad strefą spadkową. W pierwszym spotkaniu rundy wiosennej (3:3 z Mattersburg) Polaka również zabrakło na boisku.
– Zimą zagrałem prawie we wszystkich sparingach, ale nie strzelałem goli, więc pewnie na miejsce w pierwszym składzie będę musiał poczekać. Tym bardziej że w ostatnich dwóch meczach kontrolnych grałem trochę mniej z powodu urazu – przyznaje. Chodzi o drobny problem ze ścięgnem Achillesa.
Sikorski ma ważny kontrakt z SV Ried jeszcze półtora roku i zapowiada, że nie ma zamiaru składać broni w walce o pierwszą jedenastkę. – Nie zadowolę się rolą jokera. Chcę grać od początku i być podstawowym napastnikiem. Zakładam, że trener będzie stawiał teraz na piłkarzy, którzy zapewniali punkty w grudniu. Ja to jak najbardziej rozumiem i akceptuję, ale nie poddaję się. Liczę, że runda wiosenna będzie dobra w naszym wykonaniu i bez problemu się utrzymamy – podkreśla.
A jeśli mimo wszystko się nie uda? – Rozważę inne opcje. Powrót do Polski też oczywiście wchodzi w grę. Jeśli pojawi się jakaś sensowna oferta – dodaje, choć akurat jemu występy w ekstraklasie raczej nie mają prawa kojarzyć się z niczym przyjemnym.

– Strzelałem za mało goli. Wiadomo, że nie jestem zadowolony z tego faktu. Wyciągnąłem jednak wnioski i mimo wszystko nie żałuję pobytu ani w Górniku, ani w Polonii, ani w Wiśle – mówi o występach w polskich klubach. W Górniku zagrał łącznie 1734 minut, natomiast przez kolejne dwa lata, występując w Polonii i Wiśle, 1340 minut.
Daniel ma dwa obywatelstwa – polskie i austriackie. W przeszłości występował w młodzieżowych reprezentacjach Austrii (od kadry U-19 do U-21). Powołania do pierwszej reprezentacji jednak nigdy nie otrzymał. Za kilka miesięcy oba kraje, z którymi jest związany emocjonalnie, zagrają na EURO.– Obie reprezentacje dobrze prezentowały się w kwalifikacjach i powinny wyjść z grupy. Ciesze się z sukcesu Polski i chciałbym, aby kadra mojego byłego trenera (Nawałka prowadził go w Górniku – przyp. red.) spotkała się z Austrią w fazie pucharowej – dodaje Sikorski.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Hit | Wisła Kraków | Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli