Damian Kądzior: Pierwszy raz grałem dla takiej publiczności. To niebywałe!

Autor wpisu: 16 lipca 2017 10:01

Górnik Zabrze pozostawił po wygranym 3:1 spotkaniu z Legią Warszawa bardzo dobre wrażenie. Z dużą uwagą większość osób spoglądało na Damiana Kądziora, który w ubiegłym sezonie był jednym z najciekawszych piłkarzy w Nice 1. lidze. 25-letni pomocnik nie zawiódł w starciu z mistrzem Polski, a w dodatku pokazał, że powinien równie dobrze radzić sobie w Lotto Ekstraklasie.

FUTBOLFEJS.PL: Nie można było sobie wymarzyć lepszego początku sezonu.
DAMIAN KĄDZIOR: Wygrana 3:1 bardzo nas cieszy, ale też nie możemy się „podpalać” tym zwycięstwem. To był dopiero pierwszy mecz sezonu. Teraz musimy pracować dalej, abyśmy mogli podobną dyspozycję zaprezentować w kolejnych spotkaniach.

Atmosfera na trybunach też wam znacząco pomogła w tym zwycięstwie?
Pierwszy raz grałem przy takiej publiczności. Jest to dla mnie niebywale pozytywne odczucie i doświadczenie. O to w tym chodzi, żeby stadion był zawsze wypełniony do ostatniego miejsca i żeby wygrywać dla takich kibiców.

Przed pierwszym gwizdkiem mało kto stawiał na Górnika, oprócz najwierniejszych kibiców.
Faworytem nie byliśmy. Po prostu realizowaliśmy to, co nakreślił nam przed meczem trener. Zdarzyły się momenty, w których było bardzo ciężko, ale pokazaliśmy charakter i przełamaliśmy się. Teraz możemy cieszyć się z trzech punktów. Wydaje mi się, że wygrał zespół, który bardziej chciał wygrać.

Ty sam zadebiutowałeś w ekstraklasie bardzo przyzwoitym występem. W drugiej połowie jednak opuściłeś boisko. Z czego wynikała ta zmiana?
Wiadomo, że nie przepracowałem całego okresu przygotowawczego z drużyną. To są dopiero moje pierwsze dni w tym klubie. Cieszę się, że mimo to otrzymałem szanse od trenera wyjścia w pierwszym składzie. Jeszcze na pewno dużo pracy przede mną, zwłaszcza jeżeli chodzi o zgranie z drużyną. Im sezon będzie trwał dłużej, tym coraz lepiej będzie to wyglądało.

Nie widać było, abyś miał mieć problemy z wkomponowaniem się w zespół.
Trenuję z chłopakami dopiero tydzień. Zagrałem jeden sparing, ale widać, że chemia między nami jest. Na pewno jednak jeszcze to nie wygląda to tak, jakbym chciał i jakby tego wszyscy ode oczekiwali. To przyjdzie z czasem. Koledzy grają ze sobą już długo, ja jestem tu nowy. Dobry piłkarz powinien umieć jednak dostosowywać się do drużyny i mam nadzieję, że u mnie tak będzie.

Odczułeś na swoich kościach, że Legia zmieniała swoje nastawienie po każdej kolejnej bramce? Grała coraz ostrzej.
Były różne starcia, ale jakoś mocno tego nie odczuliśmy. Na pewno z biegiem czasu byli poddenerwowani, że przegrywają, w dodatku z beniaminkiem. My jednak ciągle umiejętnie realizowaliśmy swój plan i z tego się cieszymy. Wygraliśmy 3:1 z mistrzem Polski i pokazaliśmy, że siła nie tkwi w indywidualnościach, a w zespole.

Górnik w meczu z Legią był bardziej nastawiony na grę z kontry. Tobie pasuje taka taktyka czy wolisz atak pozycyjny?
Zarówno w Wigrach Suwałki, jak i w Dolcanie Ząbki cały czas trenerzy stawiali na atak pozycyjny. W pierwszej lidze grając z innymi drużynami, praktycznie w każdym meczu tak nas ustawiali. Na tak wyrazistą grę kontratakiem przestawiłem się w zasadzie pierwszy raz. Jest to dla mnie nowe doświadczenie i myślę, że rozwinie mnie to jako zawodnika. W każdym kolejnym meczu moja gra powinna wyglądać lepiej.

W przyszły weekend dość szczególny mecz dla ciebie. Górnik zagra z Jagiellonią.
Dla mnie to będzie mecz jak każdy inny. Wiadomo, że jestem wychowankiem Jagiellonii i fajnie będzie wrócić do Białegostoku na stadion, na którym debiutowałem jako nastolatek. To też niesamowita sprawa zagrać przed liczną grupą znajomych, którzy na pewno przyjdą.

Rozmawiał i notował Przemysław Rączka

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Górnik Zabrze | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli