Damian Kądzior ekspresową windą do kadry. Podziękuje… Probierzowi?

Autor wpisu: 29 września 2017 14:22

Damian Kądzior stanie przed szansą debiutu w reprezentacji narodowej! Adam Nawałka dowołał piłkarzy z polskiej ligi do kadry, która od poniedziałku przygotowywać się będzie do eliminacyjnych meczów z Armenią (5.10.) i Czarnogórą (8.10.).

Ma ostatnio dobry czas na reprezentacyjne klimaty… suwalski zaciąg. Miesiąc temu Adam Nawałka docenił za postawę w Lechu Poznań Maćka Makuszewskiego, teraz czas na drugiego pomocnika, który w Wigrach Suwałki wybijał się do ekstraklasowej kariery, bo powołanie dostał Damian Kądzior. Dziś oczywiście piłkarz rewelacji Lotto Ekstraklasy – Górnika Zabrze, wychowanek Jagiellonii Białystok. Jednak Kądzior jak dotychczas najmocniej na „nazwisko” popracował w pierwszoligowych Wigrach Suwałki, w barwach których wywalczył miano najlepszego pomocnika pierwszej ligi poprzedniego sezon, i z których nie przez przypadek przejął go trener Marcin Brosz tworząc jeden z głównych atutów obecnego lidera Lotto Ekstraklasy.

To ironiczny śmiech losu, że Kądzior, który jest jednym z największych wygranych pierwszej części ligowego sezonu, w pewnym sensie „zawdzięcza” (choć to nie najszczęśliwsze słowo) swoje szczęście temu, kto jest tego początku sezonu jednym z większych przegranych, czyli… Michałowi Probierzowi.
Ci, którzy śledzą losy Damiana, dobrze pamiętają, że piłkarz w czerwcu był już dogadany z Cracovią – jeszcze wtedy Cracovią Jacka Zielińskiego. Brakowało tylko podpisu pod kontraktem, gdy niespodziewana wolta profesora Janusza Filipiaka zmiotła z pokładu Zielińskiego zastępując go Probierzem. A Probierz z bliżej niesprecyzowanego powodu jakoś „melodii” do Kądziora nie miał – zresztą jeszcze od czasów białostockich. W zaskakujących słowach na pierwszej konferencji prasowej wspomniał o tym, że będzie pracować tylko z tymi, którzy nie boją się pracy z nim.
„Nie wiem, czemu tak powiedział, bo ani ja, ani nikt z mojego otoczenia nie mówił, że ja się czegoś boję. Gdy okazało się, że Probierz został trenerem Cracovii, mój tata zadzwonił do niego z pytaniem, czy sprawa mojego transferu nadal jest aktualna, czy widzi mnie w drużynie i tak dalej. To chyba normalne w takiej sytuacji, prawda? Ale trener Probierz widział to inaczej. Cóż, tak widocznie musiało być. Temat Cracovii przestał być aktualny, wrócił temat Górnika”kontrował w rozmowie z nami sam piłkarz.
Dziś Kądzior gra w zespole lidera i stoi przed szansą debiutu w reprezentacji. Probierz z Cracovią, w której na miarę reprezentacji nikt się nie wyróżnia, na dnie ligowej tabeli…

Damian pozornie został na lodzie, ale… dziś okazuje się, że na takim lodzie to każdy chciałby zostać. Propozycja od Marcina Brosza już wcześniej złożona okazała się wciąż aktualną. Potężny kop energii, kapitalne mecze w Lotto Ekstraklasie i najlepsza nagroda, jaką można sobie wyobrazić – wymarzona kadra w wieku 25 lat. Późno (choć np. Makuszewski trafił do niej trzy lata później), z zaskakująco małym dorobkiem w ekstraklasie – tylko 13 meczów, aczkolwiek wciąż w najlepszym wieku do dynamicznego rozwoju. Bo Damian udowodnił, że pracować nad sobą potrafi.
Tak mówił nam we wspomnianej rozmowie o swoich kolejnych celach: „Jestem ambitnym człowiekiem i wiele razy mówiłem, że nie chcę do tej ekstraklasy tylko trafić, ale chcę w niej grać. Dlatego szukałem takiego klubu, który będzie chciał na mnie postawić. Ja stawiam sobie cele krok po kroku. Jak się rozpadał Dolcan i trafiłem do Wigier, które były w strefie spadkowej, założyłem sobie, że zrobię wszystko, by pomóc Wigrom się utrzymać. I udało się. Potem postanowiłem podnieść sobie poprzeczkę na tyle, by zostać jednym z najlepszych piłkarzy w pierwszej lidze i po sezonie trafić do ekstraklasy. I to też się udało. Teraz chcę regularnie w tej ekstraklasie grać. A jeśli będę regularnie grał, to jestem spokojny o to, że pomogę Górnikowi na tyle, by nie musiał drżeć o utrzymanie. Umiejętności mam, wiem, że stać mnie na to, by strzelać gole, asystować i pomóc Górnikowi w zdobywaniu punktów.”

Z Damianem rozmawialiśmy całkiem niedawno, a przecież ani przez głowę w tych celach, o których wspominał, nie przemknęła mu kadra narodowa. Może to i dobrze, bo teraz satysfakcja dla niego tym większa!

Pełna kadra na mecze z Armenią i Czarnogórą:

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Górnik Zabrze | Reprezentacja

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli