Dąbrowski wraca w sobotę na Łazienkowską: – Potraktowano mnie niezbyt poważnie. Będę chciał pokazać, że trener się pomylił

Autor wpisu: 12 kwietnia 2018 18:02

W sobotę Legia zmierzy się z Zagłębiem Lubin. Na Łazienkowską wróci – już w barwach Zagłębia – Maciej Dąbrowski, który jeszcze 28 lutego był zawodnikiem mistrzów Polski. Z klubu odszedł ostatniego dnia okienka transferowego.

Dąbrowski nie ukrywa, że ma żal do trenera Romeo Jozaka za to, że nie dał mu szansy i praktycznie skreślił go z zespołu. W spotkaniu z byłymi kolegami chce udowodnić, że szkoleniowiec się mylił. W rozmowie z legia.net zawodnik opowiedział jak on odbierał całą sytuację.
Chyba sam nie do końca rozumiem tę sprawę. Patrząc na całą sytuację teraz, nie żałuję odejścia z Legii. Moje szanse na grę były praktycznie żadne… Po sparingach wiedziałem, że szykowana jest dla mnie rola rezerwowego. Na początku słyszałem od trenera, że nie ma możliwości, bym odszedł z klubu. Potem dostałem jednak informację, że stanie się lepiej, gdy zmienię otoczenie. Sytuacja była dla mnie niezrozumiała, ale… takie jest życie. Otwarcie mówiłem trenerowi, że nie chcę być rezerwowym. Nie interesowało mnie siedzenie na ławce i zgarnianie kolejnych wypłat. Wtedy (na zgrupowaniu w Hiszpanii – red.) słyszałem, że nie muszę się obawiać, a trener nie zamierza się mnie pozbywać. Zaczęto jednak ściągać, ściągać i ściągać kolejnych zawodników. Nagle wyszło, jak wyszło. Miałem poczucie, że potraktowano mnie niezbyt poważnie. Nie mam piętnastu lat, jesteśmy dorośli… Wolę rozmawiać otwarcie, szczerze i bez owijania w bawełnę. Chciałbym w takiej sytuacji usłyszeć, że nie jestem potrzebny w grudniu, a nie dopiero wtedy, gdy do Legii zaczęto pozyskiwać nowych graczy… Śmiem twierdzić, że w ostatnich miesiącach – jesienią – nie dostałem prawdziwej szansy. Szkoda, bo nikt, w tym trener, nie może wiedzieć czy nie wykorzystałbym okazji. Na początku rundy wiosennej byłem chory, nie pojechałem do Lubina. Potem nie było już dla mnie miejsca, kazano mi szukać nowego klubu. Najlepsze słowo opisujące tę kwestię? Zawiedziony.
Mimo wszystko Dąbrowski życzy Legii mistrzostwa.
Nie jestem zawistny i cały czas życzę Legii mistrzostwa. To w jej barwach mogłem cieszyć się z mistrzostwa w poprzednim sezonie czy występów w Lidze Mistrzów.  Życzę Legii mistrzostwa, ale nie mogę życzyć wygranej z Zagłębiem. Z przyjemnością myślę o tym meczu. Będę chciał pokazać, że Chorwat się pomylił. Jestem człowiekiem, który lubi innym udowadniać, że byli w błędzie. Nie chcę publicznie oceniać szkoleniowca, choć prywatnie mam swoje zdanie.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli