Czerczesow o kryzysie Legii: „Trzeba tylko odpowiednio wykorzystywać potencjał zawodników których się ma.” I pokazuje, że on umiał

Autor wpisu: 6 września 2017 17:43

Mistrzostwa świata w Rosji już za niecały rok – zakładamy, że oczywiście z udziałem naszej reprezentacji. Może piłkarze Adama Nawałki spotkają się w grupie z dobrze u nas znanym, sympatycznym panem Stanisławem? Konferencja przed i po meczu Polski z Rosją byłaby na pewno niebanalna. W Warszawie do dziś wspominają aktywności medialne z udziałem pana Stanisława – Czerczesowa rzecz jasna. – Wciąż jestem wielkim kibicem Legii – zapewnia były trener mistrzów Polski, a obecnie selekcjoner Rosji.

Czerczesow do dzisiaj chodzi ze smyczą Legii i jak mówi w wywiadzie dla sport.pl: – Zostanie ze mną aż do mistrzostw świata.
Choć podczas pracy w Warszawie nie raz był krytykowany, a po zdobyciu mistrzostwa i Pucharu Polski odszedł z klubu w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach – albo inaczej: wersji jego rozstania z klubem było kilka, w zależności kto je podawał, Czerczesow ma sentyment do Legii. Zresztą kibice w Warszawie też w większości miło go wspominają, bo do dziś zdarzają się pytania – kiedy pan Stanisław wróci do Legii. Tak jakby był lekiem na całe zło.
– Kiedy wrócę? O tym wie tylko Bóg. Teraz moim zadaniem jest przygotowanie reprezentacji Rosji do mundialu. Muszę wycisnąć z piłkarzy maksimum. Przy Łazienkowskiej pracuje dziś inny trener, pan Magiera. Nie zmieniło się tylko jedno. Wciąż jestem wielkim kibicem Legii. Cały czas śledzę to, co w klubie, oglądam też mecze.

A propos uzdrawiania – Czerczesow, pytany o teraźniejsze bolączki Legii i odejście topowych piłkarzy, powiedział: – Moim zdaniem trzeba tylko odpowiednio wykorzystywać potencjał zawodników których się ma. Igor Lewczuk popełniał raz za razem proste błędy, momentami brakowało mu koncentracji. Powiedziałem: „Igor, skup się na sobie, to wejdziesz na wyższy poziom”. Gdzie jest teraz Lewczuk? (W Girondins Bordeaux).
– Nikoliciowi kazałem myśleć o strzelaniu bramek, a nie o graniu w piłkę, pomaganiu pomocnikom w defensywie. Jak radzi sobie w MLS Nikolić? (Obecnie drugim najlepszym strzelcem ligi).
– Prijović chodził z taaaką koroną na głowie, to mu ją zrzuciłem. Odkąd zaczął pracować, zmienił się nie do poznania. Gra i strzela w PAOK-u Saloniki? (Tak).
– No właśnie. Panimajesz? W piłkę grają piłkarze, to oczywiste. Nie łatwo jest zastąpić topowych graczy, jak Nikolić, Prijović czy Odjidja-Ofoe. Ale często to tylko kwestia dostosowania swoich oczekiwań do możliwości zawodników. Miałem kazać Nikoliciowi, który jest jak karabin Kałasznikowa, grać w obronie? Byli tacy, którzy mu kazali, i wiemy jak się to skończyło. Nie znam wszystkich chłopaków z którymi pracuje teraz Magiera, ale gorąco wierzę, że uda mu się z nich wydobyć to, co najlepsze.

O rozstaniu z Legią Czerczesow niechętnie wspomina. Dla niego projekt nie był skończony:
– Miałem zdobyć mistrzostwo i Puchar Polski na stulecie klubu, to zdobyłem. Ale powiedziałem sobie, że muszę też zagrać z Legią w Lidze Mistrzów. Dwadzieścia lat temu wystąpiłem w Champions League przeciwko niej i postanowiłem, że historia zatoczy koło. Wygrałem ligę, ale i tak nie mogłem poprowadzić drużyny w eliminacjach Ligi Mistrzów. Musiałem odejść. Strasznie mnie to zdenerwowało. Nie dali mi zrobić tego, co planowałem. Teraz mogę tylko życzyć Legii, aby wiodło się jej pod względem sportowym i finansowym. […] Muszę przyznać, że czułem i czuję duży związek z Legią.

Póki co Legia jest już przeszłością w karierze Czerczesowa. Teraz przed nim jeszcze większe wyzwanie – dobry wynik na największej imprezie piłkarskiej świata, na dodatek u siebie. Pan Stanisław twierdzi, że nie czuje na sobie wielkiej presji, ale…
– Wiadomo przecież, że gramy u siebie, wiadomo, że przygotowujemy się po swojemu, bo nie startujemy w eliminacjach. Wiadomo też, że musimy wyjść z grupy…

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli