Cud w Poznaniu, czyli fenomen Lecha widziany przez różowe okulary

Autor wpisu: 26 września 2016 14:10

Frekwencja czterokrotnie większa, drużyna wreszcie gra jak marzenie. Nawet bezbramkowy remis podobno ogląda się z wielką przyjemnością, nie to co niedawno. Jeszcze ze dwa mecze i Nenad Bjelica doczeka się pomnika pod stadionem przy Bułgarskiej.

Czytając artykuł  w jednym z ogólnopolskich dzienników na temat Kolejorza, nie wierzyłem własnym oczom. Nie wierzyłem, bo oglądałem spotkanie z Arką Gdynia i, mówiąc szczerze, niczego mi nie urwało. Lech, jak nie grzeszył skutecznością za kadencji Jana Urbana, tak i nie zgrzeszył nawet jednym trafienie także w niedzielę. Skład? Rewolucji Chorwat wielkiej nie zrobił. Rewolucji… On prawie nic nie zmienił. Szacunek za to, że przyznał, iż przygotowanie drużyny do rundy to zasługa poprzedniego sztabu szkoleniowego. Ale wystarczyło kilka chwytliwych haseł adresowanych do kibiców i już jest fantastycznie.

Na temat gry można dyskutować, każdy widzi ją po swojemu. Jedni oglądając mecz z Arką, mogli mieć ciarki na plecach, inni zdrzemnąć się w fotelu. Ale już pianie nad frekwencją w meczu, na który wpuszcza się za darmo prawie 20 tysięcy dzieciaków? To gruba przesada. Brawo dla władz klubu za hojność! Podpisuję się obiema rękami pod takimi akcjami jak „Kibicuj z Klasą”.  Pomysł godny naśladowania, pomijając fakt, że dzieci nasłuchały się epitetów pod adresem prezydenta Poznania. Zastanawiam się, co takiego przeczytamy za kilka tygodni, gdy do Poznania przyjedzie Wisłą Płock i wszyscy będą musieli kupić bilety. Czy wtedy ktoś napisze, że kibice mają dość Bielicy, że frekwencja spadła o 50 procent?

Inne artykuły o: Blogi | Ekstraklasa | Lech Poznań

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli