Chima Chukwu dostał propozycję z… B-klasy. Legia oficjalnie odpowiedziała

Autor wpisu: 26 stycznia 2018 19:15

Jeśli usłyszycie, że nie ma chętnych na Daniela Chimę Chukwu, to nie wierzcie. Otóż są, a przynajmniej jest jeden. I to taki, który oficjalnie zgłosił się do Legii z propozycją wypożyczenia nigeryjskiego piłkarza.

Chima Chukwu to taki trochę gorący kartofel, którego chętnie by się przy Łazienkowskiej pozbyli. Piłkarz zarabia w Warszawie 700 tys. euro rocznie, ale jego wkład w punkty, jakie Legia uzbierała w poprzednim roku w lidze, jest praktycznie żaden. Problem w tym, że zawodnik nie za bardzo chce się z Legii ruszać (trudno przypuszczać, by gdzie indziej płacili mu tyle za tak niewiele), a i chętnych na jego usługi jakoś do tej pory nie było widać. Tym bardziej pewnie prezes Dariusz Mioduski musiał się zdziwić, gdy na jego biurku wylądowała oficjalna propozycja wypożyczenia piłkarza. Z klubu KS Blizne, występującego w mazowieckiej B-klasie (ósma liga).

Żart – bo w takich kategoriach trzeba tę ofertę potraktować – powiódł się, bo przez moment o KS Blizne usłyszała cała piłkarska Polska, a byli i tacy, którzy trzymali kciuki, by klubowi z podwarszawskiej miejscowości udało się Nigeryjczyka wypożyczyć.
Legia, chcąc nie chcąc, na ofertę musiała oficjalnie odpowiedzieć. No i odpowiedziała:

Tak więc zamiast Chimy Chukwu, do KS Blizne trafi maskotka wojskowych – Miś Kazek. Do tego sześciu kibiców B-klasowej jedenastki będzie mogło za darmo wybrać się na mecz ze Śląskiem Wrocław. Chima Chukwu zostaje zatem przy Łazienkowskiej. Ofert z niższych lig mistrzowie Polski, jak widać, pod uwagę nie biorą. Natomiast w ekstraklasie zachwyconych talentem Nigeryjczyka brak.

Konkluzja jest więc taka – wszyscyśmy się trochę pośmiali, ale w Legii nadal nie za bardzo wiedzą, co z tym Chimą Chukwu zrobić. Bo że piłkarskiego pożytku z niego mieć tam nie będą, to wiemy już od dawna…

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli