Ch…owo, ale bojowo

Autor wpisu: 18 sierpnia 2016 13:49

Piłkarzom Legii należy się parę gorzkich słów, ale nie hejt.

Jaki był mecz Legii z zespołem, którego nazwy nie zapamiętalibyśmy, gdyby nie to, że stanął jej na drodze do Ligi Mistrzów?

Taki jak efekty specjalne w „Wiedźminie” (gumowo-kartonowy smok), epicki jak „Quo Vadis” Kawalerowicza (poziom Teatru Telewizji), subtelny jak „Kac Wawa”.
Ale zwycięski. A że z półamatorami? Trudno, to ich problem. Że nie? Że to obowiązek Legii, że inaczej nie wypadało? Pewnie tak. Małachowski był złoty, a skończył srebrny. Fajdek mistrz in spe nie doszedł do finału, Orły Antigi na sucho przegrały z Jankesami, kolarz przekręcony przez sędziów, windsurfer zgłuszony przez wiatr…
Jak się okazuje, nic nie jest oczywiste, nic nie jest proste. Agnieszka Radwańska o tym wie, reszta tenisistów też. Nie mówiąc o ciężarowcach. Piłkarzom Legii należy się parę gorzkich słów, ale nie hejt. W ostatnich dniach paru ulubieńców narodu zasłużyło na krytykę zdecydowanie bardziej.
PS. Że wulgarnie? Arek Malarz i dwójka olimpijczyków jakoś mnie wybronią.

Inne artykuły o: Blogi | Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli