Brożek z dystansem: – Gol był w moim stylu, czyli średnie przyjęcie i dobre uderzenie

Autor wpisu: 14 maja 2018 10:51

Paweł Brożek nie mógł lepiej pożegnać się z klubem. Gol zdobyty w 99. minucie spotkania z Lechem Poznań nie tylko dał remis (1:1) Wiśle Kraków, ale też przedłużył nadzieje na grę w europejskich pucharach. – Marzyłem o takim pożegnaniu. Zapamiętam to do końca życia – przyznał szczęśliwy po meczu Brożek.

Z klubem i stadionem przy Reymonta żegnały się w niedzielę dwie legendy Wisły. Arkadiusz Głowacki nie mógł jednak wystąpić ze względu na kontuzję. Brożek wszedł na boisko w 70. minucie spotkania. I choć prawdopodobnie w założeniu miał to być taki symboliczny występ napastnika, (wiosną Brożek de facto nie grał, prócz jednego krótkiego epizodu), nieoczekiwanie został bohaterem meczu. W ostatniej akcji przedłużonego o 10 minut spotkania wykorzystał błąd rywala i strzelił gola na 1:1. Tym samym Wisła nadal liczy się w walce o europejskie puchary – o ostatnie miejsce walczyć będzie korespondencyjnie za tydzień z Górnikiem i Wisłą Płock.
– Gol był w moim stylu, czyli średnie przyjęcie i dobre uderzenie – przyznał później ze śmiechem Brożek. – Chwilę wcześniej miałem sytuację, ale akurat dobrze przyjąłem piłkę. Chyba aż za dobrze, bo gdyby piłka mi odskoczyła, to miałbym większą szansę na minięcie rywala. Marzyłem o takim pożegnaniu. Od dłuższego czasu myślałem o tym, żeby pożegnać się z Wisłą zdobyciem bramki. Dzięki Bogu mi się to udało i niezmiernie się cieszę.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Wisła Kraków

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli