Boniek o wyroku w sprawie Ruchu wiedział pierwszy. Zanim jeszcze wyrok zapadł… Jasnowidz?

Autor wpisu: 19 grudnia 2016 20:02

Minus osiem punktów, z czego cztery w zawieszeniu. To kara, jaką na Ruch nałożyła Komisja ds. Licencji Klubów. Kara jest w pewnym sensie wynikiem kompromisu. Ruch przyjął ją dobrowolnie, a komisja uznała, że klub nie działał w złej wierze, więc kara zostaje zasądzona bez orzekania o winie. Punkty „w zawiasach” nie przechodzą na kolejny sezon.

Tak kończy się (przynajmniej taką mają nadzieję obie strony, czyli komisja i klub) sprawa długów i zamieszania wokół Fundacji Ruchu. Dużo mniejszym bum, niż wieszczyli ci, którzy domagali się wysadzenia Ruchu w powietrze. Miało być minus 10 w tym sezonie, minus 10 w następnym… No, to mimo wszystko nie jest ten kaliber, choć i taka kara może być dotkliwa, szczególnie dla drużyny, która jest w takim położeniu jak Niebiescy po rundzie jesiennej.

Ale to nie werdykt i jego uzasadnienie jest w tym akurat przypadku najciekawsze, ale reakcja i szeroko pojęte działanie prezesa PZPN w tej sprawie. Zbigniew Boniek, jak na gospodarza przystało (Nad wszystkim czuwa gospodarz domu…), pierwszy wiedział o wszystkim i jako pierwszy poinformował świat o tym, jaka decyzja zapadnie podczas posiedzenia Komisji ds. Licencji Klubów w sprawie Ruchu. Nic to, że komisja wciąż obradowała i nic jeszcze nie było przesądzone. To znaczy nie było przesądzone oficjalnie, bo najwyraźniej decyzje zapadły wcześniej i niekoniecznie na posiedzeniu komisji. No bo jak inaczej interpretować tego tweeta, jakiego Boniek wrzucił do sieci podczas trwania posiedzenia?

Po pierwsze, wygląda na to, że prezes doskonale był poinformowany o wszystkim, co się na posiedzeniu dzieje i w którą stronę to zmierza – co już można było potraktować jako pewnego rodzaju nadużycie, tym bardziej że przecież zarzekał się, że „jest poza tym wszystkim, a sprawę rozstrzyga komisja suwerennie, bez jakichkolwiek nacisków”. Ale ten komentarz rozwiał już wszystkie wątpliwości w tej kwestii.

Co więcej, Boniek tak się rozdokazywał, że działaczy Ruchu nazwał „małymi ludźmi”. Powiedzieć, że prezesowi PZPN coś takiego zwyczajnie nie wypada, to nie powiedzieć nic. Cóż, Dariusz Smagorowicz do wysokich co prawda nie należy, ale pewnie „Zibiemu” nie o wzrost tu chodziło. Rozumiemy, że ci „mali ludzie”, którzy „kręcą i manipulują”, to również m.in. Jacek Bednarz, który był odpowiedzialny za przygotowywanie wniosków licencyjnych dla Ruchu w poprzednich latach i tłumaczył, że klub ani niczego przed Komisją ds. Licencji Klubów nie zataił, ani nikogo nie oszukiwał, oraz Mirosław Mosór, który również składał wyjaśnienia przed komisją. Nie wiemy, ilu jeszcze takich „małych ludzi” było i jest w Ruchu, więc chyba dobrze by było, gdyby prezes nas oświecił.

Jacek BEDNARZ: Kto robi nagonkę na Ruch?

No chyba że to drugie zdanie wcale nie dotyczy pierwszego i źle ten cały komentarz interpretujemy. Wiemy, że prezes lubi sobie podokazywać na TT i to w sposób nie tak oczywisty, jakby się mogło wydawać. Co udowodnił chociażby w sprawie słynnego tweeta o CK, kiedy przekonywał, że nie chodziło mu wcale o Cezarego Kucharskiego tylko… Calvina Kleina (TUTAJ). Teraz też może przecież nie chodzić o ludzi związanych z Ruchem, bo kto by tam za prezesem nadążył…
Chociaż, jak widać, nie tylko my próbujemy i interpretujemy to w taki sposób:

I jeszcze jedno. Generalnie dalecy byliśmy od uderzania w tej sprawie w tony spiskowej teorii i doszukiwania się w tym wszystkim drugiego, trzeciego i czwartego dna. Dalecy byliśmy od tego, by twierdzić, że to prezes i jego ludzie pociągają za sznurki, a w Komisji ds. Licencji Klubów zasiadają marionetki, które tańczą tak, jak im prezes zagra.
Ale po czymś takim trudno nie zwątpić. No bo jak tu wierzyć w zapewnienia Bońka, że w prace komisji nie ingeruje, że jest poza tym wszystkim? Jak tu wierzyć w zapewnienia, że żadnej nagonki na Ruch nie było, że nikt nie przygotowywał i nie planował żadnej akcji odwetowej mającej przypier… w Ruch, a ci, którzy wspominali o zemście za październikowe wybory, zwyczajnie bredzą? Coraz trudniej.

Tak samo, jak coraz trudniej będzie Ruchowi w tej lidze. Nie chcemy wieszczyć żadnych czarnych scenariuszy i zakładamy, że o wszystkich rozstrzygnięciach na koniec sezonu zadecyduje tylko i wyłącznie boisko, ale prawdę mówiąc głowy żaden z nas by za to nie dał. A teraz nie postawiłby nawet złotówki…

A rano Ruch dostał sztachetą w tył głowy od Komisji Dyscyplinarnej. Przypadek?

Inne artykuły o: Ekstraklasa | PZPN | Ruch Chorzów

  • Juz wyjasniam

    Byly lesne dziadki a teraz jest normalna mafia. I tyle. A borek jeszcze przywoluje wandzela (???) zeby przywrocil dzialaczy ruchu do porzadku. Szkoda klubow i kibicow ktorzy chcieliby normalnego i uczciwego sportu

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli