Bjelica tym razem o poznańskich mediach. Są… bezrefleksyjne

Autor wpisu: 1 września 2017 13:49

Powoli (a może właśnie szybko) przyzwyczajamy się, że tydzień bez publicznej połajanki ze strony Nenada Bjelicy, to tydzień stracony. Najpierw był atak po Utrechcie, potem zaczepiony Mariusz Rumak do spółki z Michałem Probierzem. Teraz dostało się poznańskim dziennikarzom. Bo są… bezrefleksyjni.

Na dodatek to taki oficjalny atak można powiedzieć, bo Bjelica co leży mu na sercu wyłożył na oficjalnej stronie klubowej. Czyli siła rażenia wyjątkowo mocna.
Większość tez Bjelicy zaskakującą nie jest, bo powtarza to, co głosi już od dłuższego czasu. Czyli: mecze z Utrechtem były dobre, Lech walczy o mistrza, drużynę trzeba składać na nowo, bo było dużo transferów – więc potrzeba czasu, a jedno, co trener z drużyną zrobili źle, to mecz Pucharu Polski z Pogonią Szczecin. Resztę robią dobrze.
Jest też zwyczajowa szpila wbita Legii, która zdobyła mistrzostwo z przewagą dwóch punktów, choć ma kilkadziesiąt milionów większy budżet od reszty.

Ciekawie się robi, jak Bjelica zaczyna odnosić się do krytyki, jaka spotyka od czasu do czasu jego zespół i jego osobę.
I tradycyjnie dla wypowiedzi trenera Lecha jest tu pewien dysonans. Bo Bjelica mówi najpierw: – Krytyka mnie nie boli, szanuję ją i akceptuję.
Ale…

– Niektórzy dziennikarze mówią: Bjelica przegrał wszystko. To jednak prosta analiza, niepogłębiona. Akceptuję ten argument, że przegraliśmy finał Pucharu Polski, nie zdobyliśmy mistrzostwa i odpadliśmy z pucharów, jednak efekty naszej pracy jeszcze nadejdą. Musimy pracować cierpliwie, by historia się już nie powtórzyła – dodaje. Czyli: „akceptuję”, „przegraliśmy i nie zdobyliśmy”, no ale przecież to „niepogłębione”. Wyjątkowo ciekawe te figury myślowe Bjelicy wychodzą. Bo jak tak dogłębnie zanalizować, to jednak chyba niczego nie przegrał, a wszystko wygrał, czy jak?

Jednak w rozmowie pada i cięższy zarzut niż tylko o brak pogłębionej analizy. – W Poznaniu po porażkach niemal zawsze jest atmosfera katastrofy, a ja nie chcę jej zrozumieć. Bo nie potrafię – wsadza szpilę Bjelica. – Po porażkach wszystko jest źle. To też wina niektórych poznańskich mediów, które wyniki interpretują właśnie w ten sposób. Bezrefleksyjnie. Może niektórzy chcą, żebyśmy mieli problem? My musimy budować z kibicami pozytywną atmosferę, która będzie prowadziła do mistrzostwa. Jestem przekonany, że gdy otoczka wokół klubu będzie negatywna, to znacznie trudniej będzie o zdobycie tytułu mistrzowskiego.

Grubo. Niektórzy chcą, byśmy mieli problem? To chyba nowy element tak modnego ostatnio zdejmowania presji. Nawet cykliści i dziennikarze – jak widać – zostali już zaangażowani. Szczególnie ci, którzy twierdzą, że Lech przegrał finał Pucharu Polski, nie zdobył mistrzostwa i odpadł z eliminacji Ligi Europy. Przecież to takie niepogłębione.

Ale na marginesie – my akurat Bjelicę lubimy słuchać. Zawsze coś na żer rzuci…

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Lech Poznań

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli