ARTUR JĘDRZEJCZYK: Nie przyszedłem do Legii, żeby zarabiać pieniądze

Autor wpisu: 19 grudnia 2017 14:46

Artur Jędrzejczyk ma za sobą nieudaną rundę w Legii. Sezon zaczął od złamania palca w przegranym meczu o Superpuchar z Arką Gdynia. Z uciążliwą kontuzją trudno mu było o dobre występy, grał przez 12 tygodni na środkach przeciwbólowych. Ale były to mecze dużo poniżej poziomu Artura, no i poniżej oczekiwań kibiców. Kiedy po operacji palca wracał do zdrowia… doznał urazu łąkotki. Kolejna operacja.

Teraz Artur Jędrzejczyk wraca już do treningów. Do dyspozycji trenera Romeo Jozaka będzie od początku okresu przygotowawczego. Sam „Jędza” zapowiada, że wiosną kibice zobaczą go w takiej formie, w jakiej był w reprezentacji Polski na turnieju Euro 2016.

– Nie chcę się tłumaczyć, ale bywało tak, że w niektórych meczach tego chorego palca łamałem sobie ponownie – tłumaczy Jędrzejczyk. – Zdaje sobie sprawę, że oczekiwania wobec mnie są dużo większe, bo zawsze grałem na wyższym poziomie. Apeluję do kibiców o cierpliwość, bo jestem przekonany, że na wiosnę to się zmieni. Ale na pewno nie było tak, że ja sobie grę w Legii „olewałem”. W tych słabszych meczach też dawałem z siebie maksa, tyle tylko, że to nie wychodziło tak jak oczekiwałem – tłumaczy piłkarz.

Z obrońcą Legii mieliśmy też okazję poruszyć temat dowcipów, jakie się opowiada w piłkarskiej szatni i o tym, czy Artur w rozmowach z kolegami opowiada „suchary” jak Karol Strasburger w „Familiadzie”.
Ale w naszej rozmowie nie cały czas było wesoło i słodko. Gdy pojawiła się kontrowersyjna kwestia wysokich zarobków piłkarza, Artur lekko zirytowany odpowiedział: – Zarabiałem ogromne pieniądze w Rosji. Nie przyszedłem do Legii, żeby zarabiać pieniądze. Gdybym chciał, to zostałbym w Rosji i zarabiał więcej. Przyszedłem tutaj, bo chciałem wrócić do Legii, bo byłem zżyty z tym klubem, bo czułem się tutaj dobrze. Od Legii wszystko się zaczęło, stąd ruszyłem za granicę. Legia też wtedy na mnie zarobiła.

Rozmawialiśmy również o tym, ile dla Artura znaczy opaska kapitańska i jak czuł się wówczas, gdy w pierwszym meczu sezonu gonił za Igorem Angulo i nie mógł go dogonić…
Zapraszamy na materiał wideo Studio Fortuna.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Fortuna | Legia Warszawa

  • zgubek

    z Jędzy to taki patriota jest.Nie gra dla pieniędzy.Ale pecha miał, kiedy mógł odpalić, to jak nie palec,to łąkotka.Na wiosnę będzie gotowy,super,pożyjom uwidim.Osobiście dobrze by było, gdyby tak było jak mówi Jędza.To kluczowy zawodnik w tym klubie.Lubię faceta i życzę by dobrze grał na Ł3 i załapał się na Mundial.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli