Arkadiusz Malarz: Staliśmy się zwykłą drużyną. To boli

Autor wpisu: 1 października 2017 21:44

Kto, jeśli nie Arkadiusz Malarz, ma wyjść do dziennikarzy po takim laniu, jak to w Poznaniu (0:3)? No właśnie, akurat na niego zawsze można liczyć i zawsze można liczyć, że owijał w bawełnę nie będzie. – Boli, że staliśmy się zwykłą, ekstraklasową drużyną – rzucił.

Malarz mówił mocno i wprost: – Lech wygrał, bo chciał. Wyszarpał trzy punkty większym zaangażowaniem. Od początku sezonu nie prezentujemy się tak, jak powinniśmy. Na formę, a raczej jej brak składa się wiele czynników. Trudno to wyjaśnić. Drużyna się zmieniła, rok temu remisowaliśmy z Realem Madryt…

JOZAK: Poczułem się zdradzony – TUTAJ

No właśnie, aż trudno uwierzyć, jak zmieniła się Legia po roku czasu od największego sukcesu w 25-leciu. Dziś trudno znaleźć choćby punkt zaczepienia do kreowania pozytywnego wizerunku, jakiego tak bardzo pragnęłaby ekipa prezesa Mioduskiego na Łazienkowskiej.
– Lech rozklepał nas jak uczniów – bardzo gorzko zauważył Malarz, a dalej było jeszcze bardziej przygnębiająco: – Nie ma nawet sensu mówić o wyciąganiu wniosków. W Białymstoku jeszcze jakoś to wyglądało, teraz kompletnie zawiedliśmy. Zgubiliśmy pazur i pazerność na wygraną. Brak nam walki, doskoku, sportowej złości. Czy zablokowało nam się w głowach? Czy to pycha? Nie wiem, ale nie wciągniemy ligi nosem. Życie wiele weryfikuje.

Nadzieja? – Wierzę, że w meczu z Lechią będzie lepiej. Gdyby było inaczej, to bym się „spakował” i poszedł do domu. Kilka razy potrafiliśmy wstać z kolan. teraz znów musimy to zrobić. W obecnym składzie powinniśmy wciągać ligę. Ale nie z taką grą. Trzeba zacząć od siebie i dotyczy to każdego z osobna. Liczę, że w końcu się otrząśniemy. Wiara potrafi przenosić góry.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli