A to Arka zaskoczyła swoich fanów. Marcin Dubieniecki wchodzi do klubu, a kibice jadą z nim jak z furą gnoju

Autor wpisu: 14 sierpnia 2017 11:32

Arka od pewnego czasu nieustannie dostarcza nam emocji i przyznać trzeba, że całkiem nieźle jej to wychodzi. Wygląda na to, że teraz emocji dostarczać będą nie tylko piłkarze, ale też nowy współwłaściciel klubu. Osoba, która z piłką niewiele miała dotychczas wspólnego (poza kibicowaniem), za to jak mało kto potrafiła rozpalić kibiców i fora internetowe.

Marcin Dubieniecki. Jesienią po czternastomiesięcznym pobycie opuścił areszt, w którym przebywał jako podejrzany o wyłudzenie z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych 14,5 mln zł. Do tego prokuratura zarzuca mu kierowanie grupą przestępczą i pranie brudnych pieniędzy. Jak na jednego, młodego przecież jeszcze adwokata, to całkiem niemało. Dubieniecki wyszedł z aresztu, bo wpłacił 3 mln zł kaucji. Śledztwo w tej sprawie wciąż trwa (niebawem ma trafić do sądu akt oskarżenia), więc jeszcze nie wiemy, czy nowy współwłaściciel Arki zostanie skazany, czy też w świetle prawa okaże się niewinny. Tak czy inaczej wygląda na to, że z tą Arką to on jak najbardziej na poważnie:

Fakt, że to były mąż Marty Kaczyńskiej, a obecnie partner byłej żony Artura Boruca – to oczywiście w tym przypadku tylko dodatkowy szczegół, działający na wyobraźnię kibiców. Na razie nie wiadomo jeszcze, co ten Dubieniecki miałby w tej Arce robić – przynajmniej klub się tym jeszcze nie pochwalił, niemniej pewnie coś tam dla siebie znajdzie. Tym bardziej że w Arce zaskakujące zmiany właścicielskie są ostatnio na porządku dziennym. Przecież w lipcu klub przejął 20-letni Dominik Midak.
Jeśli Dubieniecki liczył na życzliwe przyjęcie wśród kibiców, to się chyba przeliczył. Wejścia w Arkę łatwego nie ma, bo jego przeszłość działa na fanów jak płachta na byka. W sieci zagotowało się od komentarzy i trzeba przyznać, że mało jest tych pozytywnych. A w zasadzie w ogóle ich nie ma:

– Proszę się z tego wycofać Panie D. Niech się Pan oczyści najpierw z zarzutów, a potem miesza się w sprawy Arki. Zjemy Pana…

– A to już po procesie? Po wyroku? Za kasę z PFRON?
Ponoć słychać radość poszkodowanych od Wawelu aż po molo w Sopocie.

– Hej @ArkaGdyniaSSA to na poważnie? Za dobrze idzie?

– A może wspomoże Pan piłkę nożną dla niewidomych???? Może zostało trochę kasy???

– Czy będzie zatrudniał niepełnosprawnych piłkarzy?

– chyba z prokuraturą od razu ;)

– A czy możemy już podziękować za współpracę ?Może jednak warto zrezygnować z tej decyzji?Pchać się tam gdzie nikt Pana nie chce…desperacja?

– Brawa dla Arki. Taki akcjonariusz to prawdziwy powód do… no właśnie, do czego?

– Zapamiętaj, że to nie jest twój teren… Nie popływasz sobie na pleckach. Tu na ciebie patrzeć się będzie

– kur… oszust właścicielem Arki – niesamowite, teraz to dopiero będą wałki robione

– jedno słowo do M. – jeśli choć w 1% czułbyś się kibicem Arki, to byś się z twoim „bagażem” do naszego klubu nie pchał

Taki to klimat na dzień dobry zapanował w Gdyni. A przecież w tym sezonie tak dobrze arkowcom zaczęło iść… Niechcący wyszedł Arce „chwyt marketingowy” godny Freddy’ego Adu w Sandecji. Albo i lepszy…

Inne artykuły o: Arka Gdynia | Ekstraklasa

  • zgubek

    Jeżeli to prawda,to ja już nic nie rozumiem.Nie wystarczy przykład Wisły Kraków.Ktoś w tej Arce ma coś z głową, jeśli Dubienieckiego robi się współwłaścicielem klubu.Proponuję,żeby współwłaścicielami byli też jeszcze Masa,Słowik,Szkatuła i jeszcze paru innych ludzi z ,,nieposzlakowaną” opinią.Ponoć pieniądze nie śmierdzą,ale to zależy z jakich rąk pochodzą. A pan Dubieniecki to człowiek na którym ciążą poważne zarzuty i smród ciągnie się za nim okrutny.Ale może jako były mąż znanej córki najlepszego w historii prezydenta – wie co to prawo i sprawiedliwość.Bo na piłce zna się super,wszak jego obecna żona,to była żona Artura Boruca.Kurde jaki ten świat jest popieprzony.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli