Wspólna pasja: FIFA – piękne jest życie prezesa

Autor wpisu: 12 stycznia 2016 18:00

Lepiej kupić tanie wino za 3,40 z zastawem. Po pierwsze kac mniejszy, po drugie oddadzą kasę za butelkę

Ja pierniczę, dziś odwaliłem dwa wagony pokuty! Nie zdołałem w swoim życiu tyle nagrzeszyć, a podły bywam, kawał czyśćca na zapas odrobiłem. Obejrzałem od samiutkiego początku do absolutnego końca film „Wspólna pasja FIFA”. Bez ściemy, aż po napisy. Dobra, uczciwie przyznaję, że spożyłem browar, bo tak zupełnie na trzeźwo to bym tego nie zniósł.

Szydziłem niegdyś z brazylijskich seriali. Tak, przyznaję to z pokorą i biję się w pierś. Wyśmiewałem się z Izaury i Leoncja. Niniejszym wchodzę pod stół i szczekam: hau, hau. Wszyscy widzieli. Po doświadczeniu tego performensu nie boję się powiedzieć – Oskar dla Izaury. Produkcja FIFY w rankingu badziewia pozostawia wszystko w tyle. Północnokoreański dziennik telewizyjny, peerelowskie produkcyjniaki i nawet Warsaw Shore. Bije na głowę nawet taką chałę jak „Zabójcze ryjówki” czy „Zły mózg z kosmosu”. Nawet czerwoni sekretarze w mrokach stalinowskiej epoki nie wpadli na pomysł, by katować widownię historiami z życia egzekutywy. Film jest pasjonujący jak partia korespondencyjnych szachów. Nie wiem, ile FIFA zapłaciła aktorom za udział w tym cyrku. Chyba nie potrafię policzyć tylu zer. Co do zer zaś, pan Depardieu przebił trzy metry mułu i doszedł do dna. Po tym występie pozostaje mu już tylko grać ogony w rosyjskich serialach zleconych z litości albo po protekcji. Widać ruska wódka za bardzo wali go w beret i tak już mocno nadwyrężony, albo też w garczku, co go na karku nosi ostatni neuron wyzionął ducha, bo nawet instynkt samozachowawczy mu się wyłączył. Zaskakuje mnie udział w tej żenadzie Sama Neila i Tima Rotha. Widać dla pieniędzy człowiek jest gotów zrobić wiele. Stanowczo zbyt wiele.

Jeśli aktorstwo jest mierne, to za dialogi autor powinien stanąć przed Trybunałem Haskim. Gimnazjalista za takie popłody dostałby pałę i bez matki na wywiadówce nie miałby co liczyć na litość. O ile dramaturgia swoim poziomem jedzie pod wykładziną, o tyle patosu autor nie żałował. Ze trzy produkcje o kołchozowych przodownikach pracy dałoby radę obdzielić. Wygłaszane z powagą na przemian: Panie prezesie, Panie sekretarzu generalny. Teksty padające w tym filmie tak mi beret przeorały, że nie jestem pewien czy do Wielkanocy się pozbieram. Pewnie bez interwencji psychoterapeuty się nie obejdzie, a może i farmakologia będzie niezbędna, bo owo dzieło pozostawiło trwałe ślady na mej psychice. Fabuła naznaczona kadencjami kolejnych prezesów i ich dramatyczną walką o stołek, wpływy i kasę zauroczyła mnie nietuzinkowym ujęciem tak skomplikowanego tematu. Zaraz zabieram się za doktorat z zakresu psychiki udomowionej piranii.

Ale bez rozczulania się nad samym sobą. Dorosły jestem i na własną odpowiedzialność przed ekranem usiadłem. Ku większej sprawie się poświęciłem. Minister Zdrowia ostrzega – ten film albo zdrowie, wybór należy do ciebie. Jeśli już strasznie wam się nudzi i nie wiecie, co zrobić, lepiej obejrzeć wszystkie odcinki Teletubisiów ciurkiem. A potem jeszcze „Nad Niemnem” i dorżnąć się radziecką dobranocką o krokodylu Gieni. Już nawet upodlenie się nędznym alkoholem do granic przytomności będzie zdrowsze niż 109 minut tej żenady.
Swoistą pointą tego filmu, na który FIFA wydała 27 mln dolarów, było zawieszenie na 8 lat panów Blattera i Platiniego za nieetyczne zachowanie, gdyż na korupcję nie było dowodów. Może sędziowie powinni obejrzeć ten film zajmując się sprawą obu panów. Wspólna pasja. Nie wydaje mi się, by chodziło o futbol.

P.S. W pierwszym tygodniu dystrybucji w USA film zarobił 918 dolarów, stając się najgorzej zarabiającym filmem w historii Ameryki. Ciekawi mnie, skąd się wzięło aż 918 dolarów…

Inne artykuły o: Blogi

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli