Probierz trzeźwości

Autor wpisu: 9 marca 2016 23:38

Odwagę doceniam panie Michale, ale może tym razem warto było rzecz zamiast odwagą, sposobem załatwić.

Pamiętacie sytuację z zapalniczką w meczu Lechia – Jagiellonia? Zapewne tak. Rzucona z trybun zapalniczka spowodowała eksplozję. Nie gazu, lecz talentu aktorskiego bramkarza Jagi Bartłomieja Drągowskiego.

Niby trafiony złapał się za ramię i zwijał z bólu na murawie pola karnego (TUTAJ pisaliśmy o sytuacji). Tym dramatycznym performensem zrobił na mnie kolosalne wrażenie, gdyż reakcja była błyskawiczna, gra aktorska przekonująca i w dodatku całkowicie improwizowana.
Niestety Oscary już zostały rozdane, bo czym prędzej zgłosiłbym występ do nagrody, gdyż taki popis aktorskiego talentu nie powinien pozostać niezauważony. Dziś jednak okazało się, że poza nagrodą w kategorii „aktor pierwszoplanowy” jest również nominacja w kategorii najlepszy reżyser. Otóż Michał Probierz wydał oświadczenie, iż to on jest reżyserem tej inscenizacji, gdyż tak zaplanował akcję na okoliczność rzutu karnego. Dwie nominacje zawsze lepsze od jednej. I chylę czoła przed trenerem. Bynajmniej nie z powodu reżyserskich talentów, lecz odwagi cywilnej.
W wydanym oświadczeniu trener Jagiellonii bierze winę za całe zdarzenie na siebie. Podpierając się cytatem z „Ogniem i mieczem”: – Przechera z ciebie, panie Michale – rzekł Zagłoba. – Aleś chłop setny i to masz do siebie, że sobie odejmiesz, a drugiemu oddasz.
Chapeau bas panie Michale. Bo w cenie facet, co dowodząc, winę na siebie bierze rozumiejąc zwierzchność jako odpowiedzialność za swoją drużynę. Jednak szarża ta niepotrzebna. Waszmość gorączka. Imć Zagłoba mawiał, że gorzałka jeno tęgiej głowie służy. Rozumiem, że chłopak młody i nieco przesadził z reakcją. I być może nie dał rady zdzierżyć fali krytyki, jaka go za to spotkała. Ale mimo wszystko duży jest i jak z dorosłymi do kibla chodzi, to powinien być na takie sytuacje przygotowany. Skoro nie zabrakło mu odwagi na boiskową błazenadę, to niech wykrzesze w sobie nieco odporności, by spotkać się z konsekwencjami.
I nie wydaje mi się, by było to aż tak traumatyczne przeżycie, by za wszelką cenę bronić młodzieńca przed publiką. Taki zawód sobie wybrał, gdzie kibice go oceniają. I w zależności od uznania klaszczą lub gwiżdżą. Bez tego trenerskiego oświadczenia cała sprawa szybciej by ucichła pokrywając wyskok całunem niepamięci. Niepotrzebne to było.
Odwagę doceniam panie Michale, ale może tym razem warto było rzecz zamiast odwagą, sposobem załatwić. Bo sprawie kuriozalnej i śmiesznej dodano powagi przy okazji dodając jej żywotności. A nie była tego warta. Pożyłaby chwilę w internetowych memach i kilku dowcipach i wszyscy wraz z nową kolejką by o niej zapomnieli. A tak żyje dalej, mocniej. Nie posądzam trenera o brak rozsądku, gdyż nie godzi się umniejszać człowieka postępującego szlachetnie. Tym razem jednak wstrzemięźliwość i chłodna kalkulacja przyniosłyby lepsze efekty niż desperacka odwaga.

Inne artykuły o: Blogi | Polecane

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli