Pana Stanisława proponuję rozliczać w sierpniu lub we wrześniu

Autor wpisu: 18 kwietnia 2016 16:11

Przed rokiem i przez czterema laty Legia była dokładnie w tym samym punkcie rozgrywek i… zaczęła iść na dno.

Zgadzam się z dość powszechną tezą – i sam to mówiłem podczas meczu Legii z Lechem – że z taką grą drużyna z Łazienkowskiej nie ma czego szukać w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Tak mówią tysiące i mają rację, obecnym stylem gry Legia nie wywalczy zaproszenia do tych rozgrywek. Uważam jednak, że bez tego co robi teraz, nie będzie miała szans spróbować czy mamy rację czy też nie.

Mecz z Lechem to nie był popis kreatywności, to raczej – parafrazując słowa polityka numer jeden w Polsce i inspirując się nimi – rodeo byków wagi ciężkiej. Finezji w grze zespołu Stanisława Czerczesowa nie było, ale grając obłędnie obrzydliwy futbol mogła prowadzić do przerwy 3:0. Co wtedy powiedzieliby krytycy? Skończyło się na skromnym 1:0, choć sprawiedliwszy byłby zapewne wynik 5:1 lub 5:2. Gdybam. Tak gdybam, gdyba też trener Czerczesow i wprowadza swe gdybanie w życie. Przed rokiem i przez czterema laty Legia była dokładnie w tym samym punkcie rozgrywek i… zaczęła iść na dno. Trenerzy Skorża i Berg nie poradzili sobie z kryzysem, napięciem i brakami kadrowymi. Czerczesowowi nie wyprzedano w przerwie zimowej kluczowych zawodników, ale za to kontuzja wyrwała mu ze składu zwornik. W przypadku gotyckich katedr zwornikiem jest kamień trzymający sklepienie, w Legii Tomasz Jodłowiec. Takim samym człowiekiem dla Berga był Radović. Berg się pogubił i grał Legią Radovicia bez Radovicia, a Czerczesow w kluczowym meczu ustawił zespół tak by ten poradził sobie bez lidera. Mecz, delikatnie rzecz ujmując nie przyniósł wyjątkowych doznań estetycznych. Zęby bolały, oczy też, ale Stanisław Czerczesow osiągnął cel; przybliżył Legię do gry w Lidze Mistrzów. Legia wygrała i w kolejnym meczu też będzie komplet, bo publika lubi jak jej zespół wygrywa. Pana Stanisława proponuję rozliczać w sierpniu lub we wrześniu. Wydaje się, że jest na to gotowy w przeciwieństwie do kilku swoich poprzedników. Wszak Legia to dwunastokrotny wicemistrz Polski i trzynastokrotny brązowy medalista tych rozgrywek.

Inne artykuły o: Blogi

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli