O Wembley jakoś ciszej…

Autor wpisu: 21 października 2015 12:39

O rocznicy Wembley. [...] Tym razem ciszej, bez orkiestry i innych ozdobników, znaczy się że jest dobrze, bo im było gorzej z naszą piłką, tym rocznica „zwycięskiego remisu“ była huczniejsza i barwniejsza.

Wybory parlamentarne, zwłaszcza w tak słabej obsadzie, robią się wydarzeniem drugoplanowym. Zorganizować w jednym roku wybory prezydenckie, referendum i wyścig parlamentarny w dwóch kategoriach; śmiesznej (sejm) i ultra śmiesznej (senat) to polityczne harakiri. FIFA i UEFA także zmierzają w tym kierunku, skutecznie już skompromitowanym przez siatkarzy, ale do ostatecznej dewaluacji rozgrywek (poprzez ich ilość i masowość) jeszcze nie doszło. To nastąpi dopiero w okolicach roku 2022, kiedy to do parady rozgrywek i innych atrakcji, dodane zostaną Puchar Narodów, trzeci europejski puchar klubowy, a tuż przed gwiazdką największe ligi świata zrobią przerwę na katarski czempionat. Klubowe mistrzostwa świata FIFA powinna rozegrać w Katarze jako turniej towarzyszący, przecież wszyscy najlepsi i tak tam będą. W tej sytuacji, impreza dla młodzieżowców staje się czymś ekskluzywnym i niezwykłym. Mam na myśli Mistrzostwa Świata w Chopinie, które co pięć lat odbywają się w Warszawie.  Co to ma wspólnego z piłką? Wiele! Z tej okazji usunięto z Legii pana trenera Berga, bo przez niego przecież „ideał sięgnął bruku“. Imiennik pana trenera był gubernatorem Królestwa Polskiego i to w zemście za zamach na niego, Rosjanie wyrzucili na bruk fortepian Chopina co tak pięknie i dramatycznie opisał Norwid.
W Legii zrobiło się od razu weselej, w Lechu zresztą też, bo nowi trenerzy wprowadzili dobry nastrój do szatni i na konferencje prasowe. Z humorem na boisku na razie jest różnie, a w niedzielę na pewno ktoś znów będzie miał nos spuszczony na kwintę. Czemu w Poznaniu zwolniono Macieja Skorżę, tego nie wiem, ale jeśli szli tropem Warszawy to trochę się pośpieszyli. Konkurs imienia Wieniawskiego i mistrzostwa w graniu na skrzypcach dopiero w przyszłym roku.
Na koniec o papierku lakmusowym, czyli o rocznicy meczu na Wembley. TEGO MECZU NA WEMBLEY. Tym razem ciszej, bez orkiestry i innych ozdobników, znaczy się że jest dobrze, bo im było gorzej z naszą piłką, tym rocznica „zwycięskiego remisu“ była huczniejsza i barwniejsza. Tym razem 17 października papierek zabarwił się blado, a to znaczy że kwasu nie ma, jest za to niezła reprezentacja i tego będziemy się trzymać. Przynajmniej do czasu finałów we Francji.

Inne artykuły o: Blogi | Hit

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli