Nawałka trzyma fason

Autor wpisu: 14 listopada 2015 19:01

Nawałka nie musi, jak kiedyś Janusz Wójcik, budować atmosfery poprzez sparingi z „leszczami”

Tydzień temu pisałem, że Rosjanie zakontraktowali na swoje święto narodowe walkę z udziałem swojego czempiona Powietkina i naszego pięściarza Wacha. Na pewno na podobną okoliczność nie ściągnięto by do Rosji teamu Nawałki. W dwa dni po naszym święcie niepodległości piłkarska kadra pokazała, że potrafi godnie uczcić własne święto, a jakby się taka okazja trafiła, to także zepsuć cudze. Łatwo nie było, ale zwycięstwo nad pogromcami Holendrów, Islandczykami było efektowne. Od razu przypomniały mi się, wypowiedziane niedawno, słowa Jerzego Engela, że obecna reprezentacja jest podobna do jego zespołu z eliminacji koreańsko–japońskiego mundialu.
Śmiem się z tą tezą nie zgodzić, m.in. dlatego, iż Adam Nawałka pokazał, że „selekcja nie została zakończona“. Ale nie tylko dlatego.

O zmianach w kadrze przed meczem z Czechami czytaj TUTAJ
Czternaście lat temu mogło się wydawać, że kilku reprezentantów Polski osiąga poziom światowy, niestety było to tylko złudzenie. Tym razem nie zanosi się na to, by szybko zgasła gwiazda Lewandowskiego, albo by Krychowiak i Glik stracili w Sewilli i Turynie swe kapitańskie opaski i pozycje w zespole, jak to się stało z Piotrem Świerczewskim w Marsylii. Nawałka nie dość, że ma graczy, którzy dalej pną się w górę światowej hierarchii, to na dodatek sam nadal szuka. Piątkowe występy Zielińskiego i Kapustki oraz szansa, jaką dostał Stępiński, pokazują, że ta reprezentacja różni się nie tylko od kadry Engela, ale także od zespołów budowanych przez Pawła Janasa i Franciszka Smudę. W przeciwieństwie do skreślonego przez Janasa – przed samym turniejem – Tomasza Frankowskiego, taki Sebastian Mila u Nawałki ma „dożywocie”, a młodzi nie będą – tak jak to było u Smudy – jedynie kwiatkiem do kożucha.
Obecny selekcjoner mając grupę „nieśmiertelnych”, trzyma nadal otwarte drzwi do kadry. Tyczy się to nie tylko zawodników, ale także pomysłu na grę. Z Islandią Krychowiak był jedynym defensywnym pomocnikiem! To nie koniec, w meczu z Czechami Nawałka da kolejne szanse, bo zabraknie nie tylko kontuzjowanego Błaszczykowskiego, ale także odesłanych do domów Lewandowskiego, Krychowiaka i Fabiańskiego. No i super, bo Nawałka nie musi, jak kiedyś Janusz Wójcik, budować atmosfery poprzez sparingi z „leszczami”. Nawałka trzyma fason, nie musi kupować kibiców i władz związku tanimi sukcesami. Nie musi już niczego udowadniać. W tej reprezentacji udowadniać muszą jedynie kandydaci do wyjazdu na Euro 2016.

Inne artykuły o: Blogi

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli