Miroslav Terry

Autor wpisu: 1 lutego 2016 11:19

Nieważne, bo piłkarze mówią różne rzeczy, zupełnie jak pan Psikuta, który mówił, że nazywa się Keller.

Miroslav Radović nie zagra tej wiosny w Legii, a z kolei John Terry zagra w Chelsea swoją ostatnią rundę.

Podobno Rado nie zgodził się na półroczną próbę w klubie, który kocha, a z kolei Terry’ego w klubie, który kocha, nie chcą trzymać za zasługi. John Terry ogłosił, że nie jest ani Owenem, ani Lampardem, ani nawet Hamalainenem i, jeśli już gdzieś zagra, to tylko za granicą.
Radović jeszcze nic nie ogłaszał. Chodzą tylko plotki, że jeśli gdzieś zagra, to w kontrakcie będzie miał niską kwotę odstępnego, żeby Legia mogła go szybko i bez problemów wykupić. Jeszcze łatwiej mógłby załatwić sobie nowy kontrakt w Legii podpisując półroczną umowę i przedłużając ją w czerwcu, ale woli grać.
Gdzie? Tam, gdzie podpisze dobrą umowę; koniecznie z niską kwotą odstępnego. John Terry powiedział, że „nikt nie jest ważniejszy od klubu” i że będzie jego kibicem. Co mówił jak go przyłapano, gdy za parę tysięcy funtów oprowadzał na lewo rosyjską wycieczkę po ośrodku treningowym Chelsea, tego nie wiadomo.
Nieważne, bo piłkarze mówią różne rzeczy, zupełnie jak pan Psikuta, który mówił, że nazywa się Keller. Zresztą bądźmy sprawiedliwi, wszyscy mówią różne rzeczy. Bankowcy mówią, sprzedawcy aut (zwłaszcza używanych), agenci ubezpieczeniowi, w Indiach pewnie gracze krykieta, a na całym świecie politycy.
„Życie” – jak filozoficznie podsumowywał wszystkie zdarzenia na niebie i ziemi pewien kolega.

 

Inne artykuły o: Blogi

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli