Legia otwiera bramy raju będąc w piekle

Autor wpisu: 11 września 2016 00:35

Szkoda, że przegraliśmy. Nie zasługiwaliśmy na to - powiedział Besnik Hasi po meczu. Poważnie trenerze? Poważnie?

Sobota. Późny wieczór. Nieciecza. Szatnia gości. Może to trąci lekkim zboczeniem, ale chciałabym się znaleźć w tym miejscu, o tej porze. Nie żeby stado spoconych, nabuzowanych facetów mnie jakoś specjalnie interesowało. Nic z tych rzeczy. Chciałabym po prostu w końcu poznać odpowiedź na wracające co i rusz w tym sezonie pytanie: – CO SIĘ, DO CHOLERY, Z WAMI DZIEJE CHŁOPAKI?, (w sumie napisałabym dosadniej, ale powiedzmy, że mi nie przystoi).

I oczywiście nie o mecz w Niecieczy chodzi. O cały ten nieszczęsny początek sezonu, który powoli przestaje być początkiem. Osiem kolejek, zaledwie dwa zwycięstwa, porażka na początku rywalizacji w Pucharze Polski. Dramatem jest to, że ta wyśniona od dwudziestu lat Liga Mistrzów przestaje cieszyć. Styl, w jakim legioniści wczołgali się do grona najlepszych, dumą nie napawał. Ale, choć wiele osób krytykowało drużynę mistrza Polski, większość przyznawała, że cel uświęca środki. Że brzydko? Że fartownie? Że czasem patrzeć na to nie można było? Ale się w końcu udało. Uffff zapomnijmy o tym co było. Transfery, przerwa na kadrę, parę wdechów i wydechów i pójdzie jakoś. Przecież to nadal mistrz Polski. Przebudzenie musi nastąpić. Ale nie. Zmiany, roszady. I wszystko po staremu. Czyli do dupy (to akurat nie jest aż tak straszne słowo).
Dziś wszyscy szukają zbawienia w Michale Pazdanie. Wyliczają ile goli straciła Legia z nim w składzie, ile bez niego. Jak reprezentacja grała z nim na EURO, jak dała ciała z Kazachami bez swojej „ściany”. Zbawca. I żeby nie było. Ja Pazdana cenię i brakuje mi go zarówno w Legii, jak i kadrze. A co będzie, jeśli on wróci (pytanie kiedy i w jakiej dyspozycji będzie tuż po kontuzji), i obraz gry drużyny z Łazienkowskiej wiele się nie zmieni? Naprawdę całe nadzieje oprzemy teraz na Michale? Szczerze? Złudne.
– Szkoda, że przegraliśmy. Nie zasługiwaliśmy na to – powiedział Besnik Hasi po meczu.
Poważnie trenerze? Poważnie?
Po ostatnim gwizdku Hasi z Kubą Rzeźniczakiem podszedł do kibiców na „rozmowę”.
– O czym rozmawiałem z fanami? Niech to zostanie między mną, a nimi – skomentował.
Ok, na pewno miło nie było. Można z dużą dozą prawdopodobieństwa domyślić się, jakie padły słowa.
Ale tym bardziej chciałabym właśnie znaleźć się po meczu w szatni Legii. Może by mi się trochę rozjaśniło o co chodzi.
Legioniści nie stanęli do wywiadów przed kamerami Canal+. Nieprofesjonalne to, ale rozumiem. Zresztą naprawdę musiało być ostro. Wyprowadźcie mnie z błędu, jeśli się mylę – tu Arek Malarz mówi, żeby podejść do kibiców, Rado go zbywa. Mają wszystko wyjaśniać w szatni.

Kibice już się oburzają na ten obrazek – że jakim prawem, że Malarz najważniejszy, że Rado wrócił i już chce rządzić. Dyskusja zbędna jak dla mnie. Przynajmniej na teraz.
Żałuję, naprawdę dziś żałuję, że to co się dzieje w szatni, zostaje w szatni (chyba że szatnia ma kreta). Bo chciałabym się dowiedzieć o co w tym wszystkim chodzi. Ten jeden raz.
W środę Legia otwiera bramy raju będąc w piekle.

Inne artykuły o: Blogi | Legia Warszawa

  • ursynów

    Nie wiem co można teraz napisać na temat Legii,to jest dramat. Oni po prostu nie potrafią na dzień dzisiejszy grać. Brak koncepcji, szarpanina, bezmyślność, indolencja strzelecka. A gdzie trener?- Przecież te jego złote myśli po każdym meczu, są śmiechu warte. Panie Prezesie Leśnodorski, Panie Prezesie Mioduski, dokąd ta Legia zmierza? Zanim wybudujecie Akademię i będziecie brać z niej wychowanków do drużyny , drużyna będzie w
    d…e bladej.Transfery pana Żewłakowa,,palce lizać”.Ludzie weźcie się do roboty, bo kibice mają już dosyć. Ja zresztą też. Nie chce mi się już pisać. żegnam

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli