Kronika zapowiedzianej śmierci

Autor wpisu: 31 grudnia 2016 13:43

Jak mawiają człowiek nie wielbłąd, pić musi. Skoro nie da się iść pod prąd przeznaczenia to trzeba się z nim pogodzić.

Co komu pisane, to go nie minie. Słowem, jeśli dziś Sylwester, jutro będzie kac. Rzecz oczywista jak podwyżka podatków. Nikt nie obiecywał, że będzie lekko. Ale jak powiedział prezydent Kennedy: „Nie dlatego polecieliśmy na księżyc, że to łatwo, ale właśnie dlatego, że to trudno”. Jak się bawić, to się bawić. Nie udało mi się dotychczas trafić na sylwka dla abstynentów, ale nie poszukuję aż tak wyszukanych doznań.

Jak mawiają człowiek nie wielbłąd, pić musi. Skoro nie da się iść pod prąd przeznaczenia to trzeba się z nim pogodzić. Dorosły facet godzi się z konsekwencjami swoich wyborów. Jeśli rzecz jest nieunikniona, to należy się odpowiednio przygotować. Oto kilka porad jak zadbać o swój dobrostan dziś i dnia następnego.

Zasada pierwsza – nie jadłeś, nie pij. Wprawdzie twardziele mawiali: pa pierwom nie zakuszaju, ale nie ci zostają bohaterami co pięknie polegli, lecz ci, co przeżyli. A tu trwa walka o przetrwanie. Tak więc warto o siebie zadbać i zjeść treściwie. Bierz pod uwagę, że gorączka sobotniej nocy może cię rzucić na hipsterską imprezę, gdzie serwowana będzie wyłącznie sałatka z fenkułu z malinowym winegretem i temu podobne specyjały, które do zakąszania nadają się jak pralka do mycia słonia.

Atmosfera balangowa nie służy przestrzeganiu reguł, jednak o jednym przykazaniu warto pamiętać – nie mieszaj! Zwłaszcza z bąbelkami. Mniejsza o to, że możesz w efekcie jeszcze raz zobaczyć swój obiad, ale z bąblami wszystko bardziej do głowy idzie. Mieszania z gazowanymi napojami jest niebezpieczna, a kombinacje wódczano-piwno-szampańskie mogą zwalić najtęższego zawodnika. Tak samo jak zła wódka. Za czasów mojej młodości występował trunek pod marką „Wistula”, o którym mawiano – kosi, młóci i chłopa przewróci, a wódka „Bałtyk” zwana była denaturatem pod żaglami. Bacz więc, co wlewasz sobie do środka, bo zemsta bywa okrutna i następnego dnia możesz mieć mózg dwa razy większy niż pojemność czaszki.

Bylem kiedyś mimowolnym świadkiem scenki, gdy chirurg wypisywał ze szpitala pacjenta tuż przed Sylwestrem. Widać słabo szło doktorowi namawianie delikwenta do zdrowego trybu życia, gdyż doszła do mych uszu końcówka rozmowy brzmiąca jak błaganie: Panie, ale przynajmniej pij pan czystą. I żadnych wynalazków! W trosce o zdrowie warto wziąć to pod uwagę. Wina, czy kolorowe alkohole, poza tym, że mogą zawierać w składzie spis autostrad z całej Europy (jeśli są to trunki z rodzaju „zemsta sołtysa”), to nawet, gdy naturalnie fermentowane, mają swoje ciemne strony. Czysta wódka to frakcjonowany destylat, czysty alkohol etylowy (może być nieco wodą skażony). Rozpuszczalnik doskonały. Rozpuszczają się w nim pieniądze, zasady, własna godność. Stwórca chyba zakładał, że będziemy chlali, bo wyposażył organizm w dość sprawny sposób radzenia sobie z alkoholem. Wątroba preferencyjnie rozkłada alkohol etylowy, do którego to rodzaj ludzki także ma preferencje. Jednak inne alkohole zawarte np. w winie też wchodzą w ten sam ciąg przemian, ale produkty ich rozpadu przyprawiają o ból głowy. Stąd wykombinowano metodę klinowania, bo jeśli tylko dostarczymy jej etylak to pozostawia wszystkie inne alkohole i zajmuje się właśnie nim.
Do kompletu potrzebna jest duża ilość płynów, by pozbyć się nierozłożonych alkoholi. Metoda ma niestety kilka wad. Po pierwsze nie działa na kaca po czystej wódce, po drugie obciąża wątrobę i tak już ciężko doświadczoną przez wybryki poprzedniej nocy. Wreszcie po trzecie zakłada umiarkowanie, gdyż klin może się zmienić w ciąg, a Sylwester zakończyć w okolicach Trzech Króli. I to z konsekwencjami. Człowiek się budzi i okazuje się że ma trzy żony, tuzin dzieci i dwa kredyty hipoteczne. Do tego stał się gwiazdą YouTuba, a mandatów ma więcej niż skarpetek. A jeszcze dzielnicowy uśmiecha się szeroko na powitanie. Stosowanie tej metody może nas zaprowadzić na miting AA.

Wychylenie jednego, dwóch, czy więcej kielonków może być jeszcze lepsze w kompanii. Ważne, żeby zacna była. Jeśli kto mieni się twoim kumplem, to nie zostawi cię na pastwę losu. Możesz być obiektem jakiejś błazenady, ale zabawa ma swoje prawa. Czasem ty się bawisz, czasem inni twoim kosztem, ale sztama jest sztama. Zapomniany przez towarzystwo gość, który przysypia przyprószony śniegiem na masce zaparkowanego pod blokiem samochodu może kiepsko skończyć. Sny wywołane przez zimny metal mogą przeorać psychikę delikwenta i dogłębnie zaburzyć jego sferę emocjonalną. Tak, że zacznie wam stawiać piwo z sokiem. Sami będziecie sobie winni.

Skoro już nadejdzie Nowy Rok, który przyprawi nas o ból głowy, to niestety trzeba się z nim pogodzić. Sposoby na kaca polegające na piciu soku z ogórków, czy soku pomidorowego to, nie oszukujmy się, pielęgnacja zdrowia i urody. Jak człowieka suszy i się napije, to mu lepiej, ale z żadnym leczeniem nie ma to nic wspólnego. Zwyczajnie dbamy o swój dobrostan dając organizmowi to, czego potrzebuje. Magnez czy witamina C nie mają właściwości magicznych i nie uleczą naszej bolącej głowy.  Alternatywne metody, czyli tabletki zażywane podczas lub przed piciem, wedle producentów zawierają środki blokujące enzymy rozkładające alkohol. Podstawą pomysłu jest to, że układ produkujący aldehyd octowy, odpowiedzialny za kaca działa szybciej niż kolejny zamieniający go w kwas octowy. Nie do końca wiadomo, czy i jak to działa, a przeszkadzanie w robocie wątrobie nie bardzo mnie przekonuje. Jak człowiek jest wystarczająco dorosły do picia, to musi być gotów ponieść konsekwencje.
A jeśli przy okazji balangi i alkoholowego nadużycia uchybiliśmy swej niewieście, na ten przykład nie okazując jej wystarczającej atencji, albo, co gorsza, obdarzając inną kobietę zainteresowaniem, to kac może się okazać najmniejszym bólem głowy. Niewiasta pamiętliwą będąc zamieni nam pierwszy dzień nowego roku w koszmar. Zimne mleko wyleje do zlewu, włączy muzykę. A może nawet posunie się do okrucieństwa i wywlecze cię na spacer. Poza tym kac jutro minie, a ona długo nie zapomni.

Inne artykuły o: Blogi

Inne w tej kategorii

Blogi Mistrzostwa Świata 2018 Reprezentacja Co ten Nawałka narobił… Chciał? No to ma!

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli