Janas wsadzony na konia, czyli grupa, o której nikt nic nie wie. Poza Tomaszewskim, który wie wszystko

Autor wpisu: 1 grudnia 2017 18:19

Na szczęście jest ktoś taki jak Jan Tomaszewski, który wszystko wie i na każdy temat ma zdanie. Cóż byśmy bez pana Janka zrobili? Jakby go nie było, trzeba by go było wymyślić.

Dobrze, że nikt nie wpadł na pomysł zaproszenia do studia TVP Tomka Kuszczaka, bo chłop po jedenastu latach z okładem gęsto musiałby się tłumaczyć ze słynnej bramki, jaką puścił w towarzyskim meczu z Kolumbią. Ale trafił się za to Paweł Janas, który z racji tego, że był wówczas selekcjonerem, ni z tego, ni z owego wystąpił w roli największego specjalisty od piłki kolumbijskiej.

Co mógł sensownego powiedzieć? Oczywiście nic, bo przecież tamta Kolumbia ma tyle wspólnego z obecną, ile drużyna Janasa z drużyną Nawałki. To trochę tak samo, jakby w roli eksperta od Japonii wystąpił Jerzy Engel – też kiedyś z tą reprezentacją przegrał. I tylko nie ma nikogo od Senegalu, bo z naszych nikt nigdy z tym zespołem nie wygrał, nie przegrał ani nawet nie zremisował. Krótko mówiąc, trafiła nam się grupa, o której na dziś nikt nic nie wie. I żadne próby przypominania historii, zaklinania rzeczywistości i wciskania nam kitu za pomocą kilku znanych i wyświechtanych banałów tego nie zmienią. Można oczywiście powtarzać w kółko, że pierwszego meczu nie wolno na turnieju przegrać, że nasi rywale to zespoły nieobliczalne i wymagające, które każdemu potrafią uprzykrzyć życie, ale po co? Chyba tylko po to, by zapełnić czas antenowy.

Tak czy inaczej na szczęście skończyło się już straszenie grupą śmierci i wciskanie nam grupy marzeń. Jeśli chodzi o to pierwsze, to i tak nikt nie przebił pewnego gamonia z Interii – nie wiadomo kto zacz, bo artykuł był niepodpisany – który po wywalczeniu przez Polskę awansu i próbnym podziale na koszyki, zaprezentował nam następującą grupę śmierci: Polska, Hiszpania, Chorwacja, Serbia.
Po pewnym czasie, gdy czytelnicy portalu pojechali z nim jak z furą gnoju, zreflektował się, albo ktoś mu podpowiedział, że nic z tych jego straszeń nie będzie, bo oczywiście w jednej grupie nie może być tyle reprezentacji z Europy, więc Chorwację i Serbię podmienił na Japonię i Senegal. Czyli co? Prawie trafił, bo co prawda nie ma w tym zestawie Hiszpanii, ale przecież w Kolumbii mówią po hiszpańsku, więc prawie się zgadza.

W tym drugim, czyli wciskaniu nam grupy marzeń, na konia sam wsadził się Janas, jeszcze przed losowaniem prezentując swoją autorską grupę:

Nikt „Janosikowi” nie podpowiedział, że Iran i Japonia to zespoły z Azji, więc w jednej grupie razem wcisnąć się ich nie da. Ech, nie miał Janas szczęście do tego całego losowania… Jak nie Iran i Japonia, to Kolumbia… A i Ekwador mu oczywiście wypomnieli. Dobrze, że łaskawie nikt nie wyciągnął tamtej słynnej okładki „Faktu”…

Na szczęście jest ktoś taki jak Jan Tomaszewski, który wszystko wie i na każdy temat ma zdanie. Cóż byśmy bez pana Janka zrobili? Jakby go nie było, trzeba by go było wymyślić. Pan Janek był oczywiście przygotowany na każdą okoliczność i pewnie niezależnie od tego, na kogo Polska by trafiła, potrafiłby z fachową nutą podzielić się ze światem swoim zdaniem. Nic więc dziwnego, że po tym jakże szczęśliwym dla biało-czerwonych losowaniu, już zaczął dzielić skórę na niedźwiedziu. – Będziemy faworytami w każdym meczu. Wszyscy przeciwnicy od nas odbiegają i powinniśmy wywalczyć awans do 1/8 finału już po drugim spotkaniu z Kolumbią – stwierdził na łamach Sportowych Faktów.
Skoro tak, to tego trzeba się trzymać, choć gdy sobie przypomnę, jak Kolumbia śmigała na poprzednim mundialu, to… aż ciarki przechodzą. Ale skoro pan Janek mówi, że powinno być dobrze, to znaczy, że będzie. Zresztą ma w tym już pewną wprawę, bo dwa lata temu jako pierwszy przewidział, że Polska otrze się na EURO o medal. Teraz wolelibyśmy ten medal przywieźć, a nie się o niego ocierać, ale czy tak się stanie – będziemy wiedzieć dopiero po kolejnym proroctwie pana Janka.

Tymczasem dobrej zabawy w rozpracowywaniu naszych mundialowych rywali…

A to komplet grup finałów MŚ 2018:

  • zgubek

    Panowie dajcie spokój Tomaszewskiemu,facet się cieszy bo mogliśmy wylosować znacznie gorzej.To nie są potentaci, tacy sami średniacy jak i nasza drużyna.Ale bądźcie konsekwentni.Sami pisaliście,że Polska to drużyna, która jest w stanie zdobyć medal na tych mistrzostwach.No, ale ,żeby go zdobyć to trzeba być takim optymistą jak Pan Janek.To my w tej grupie jesteśmy faworytem, naprawdę trudno było wylosować łatwiejszą.A tak na poważnie to do póki piłka w grze i bramki są dwie, to nikt nie wie jak to skończy się.

Inne w tej kategorii

Mistrzostwa Świata 2018 Reprezentacja Wideo Kamil Glik i satysfakcja z… upadania

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli